TELEFON i FAX DO NASZEJ KSIĘGARNI
227580359 (+48227580359)

Listy do i od redakcji "Kultury"

Wysyłka 7 dni roboczych
Cena 87,00
Twitter Google+ LinkedIn Wykop
„Znam moc ludzi, którzy… zaczynają lekturę od Ťlistówť. W naszych warunkach jest to objaw raczej zrozumiały. Tłumaczy się nie tym, aby właśnie Ťlisty do Redakcjiť zawierały treść najciekawszą i najbardziej wartościową, bo często bywa odwrotnie; lecz raczej nostalgią do indywidualnych wypowiedzi, indywidualnych myśli, niekoniecznie krępowanych redaktorską granicą w druku, a granicą Odry i Nysy w terenie.

Cesarz Aleksander II, wprowadzając w 1864 w życie swą słynną reformę sądownictwa, wydał jednocześnie Ťukazť dozwalający publikowania wszystkiego, cokolwiek się dzieje lub mówi na przewodzie sądowym, bez jakichkolwiek skreśleń. I w nie-parlamentarnej, pozbawionej wolności politycznych, samowładnej Rosji pojawiły się w druku takie mowy adwokatów, za jakie nie tylko w Bolszewii czy PRL poszłoby się pod ścianę czy do więzień, ale nawet w Polsce Piłsudskiego niechybnie do Berezy Kartuskiej. Naturalnie o wolnościach indywidualnych, jakie istniały w XIX wieku, również pod samodzierżawiem carskim, dziś, w wieku skolektywizowanej myśli, trudno nawet marzyć. Nie chodzi jednak o marzenia, chodzi o uratowanie pozostałego jeszcze marginesu.

Otóż to trochę, co nam pozostało z prawa do indywidualnej wypowiedzi, to były, praktycznie biorąc, Ťlisty do Redakcjiť, a bardziej ściśle: listy do redakcji paryskiej Kultury. Ograniczając je do Ťpół stronyť, ogranicza się je zarazem chyba tylko do jakiegoś formalnego wyjaśnienia. Gdyż w takich ramach nie może się zmieścić żadna rzetelna wypowiedź, która z reguły wymaga rozwinięcia myśli. Tej myśli ma teraz nie być. Zastrzeżenie zaś Ťewentualnych skrótówť – teoretycznie bez zarzutu – praktycznie, z braku innych możliwości, cofa nas o sto lat wstecz sprzed Ťukazuť Aleksandra II. Pozornie, zestawienia moje wydać się mogą zarówno przesadne, jak może patetyczne. Tylko pozornie, gdyż de facto jest tak, jak to przedstawiam.

A teraz pytanie pod adresem Redaktora Kultury: czy zdaje On sobie sprawę, że swoim kwietniowym Ťukazemť odbiera kulturze polskiej jej ostatnią, indywidualną Wolną Trybunę?” Józef Mackiewicz

„Mam na myśli status małżonka i status politycznego emigranta, w tej kolejności. Ani jedno ani drugie nie jest tak łatwe, jak się na początku zdaje, i wymaga dwóch przeciwstawnych cech charakteru: zdolności do kompromisów (to w małżeństwie), i bezkompromisowości.”

Barbara Toporska

Zapytaj o przedmiot

Listy do i od redakcji "Kultury"